piątek, 19 czerwca 2020

Tak dawno a tak szybko minął czas

Mijają wiosny, lata, jesienie i zimy.
Przemijają ludzie, po których zawsze pozostają wspomnienia... tylko te dobre. Zmieniam się jak pory roku zawsze taka sama a jednak inna. Wciąż dążę do spełnienia swoich marzeń. Wróciłam do mojego bloga z sentymentu i chęci zapisania niektórych chwil - nigdy nie miałam dużo czasu wolałam działać niż dokumentować to co zrobiłam ... może teraz będzie inaczej ? Moim ulubionym motywem jest mak i chaber. Obraz "Mak", który namalowałam na jedwabiu został podarowany koleżance, która kilka lat temu zginęła tragicznie.





Praktycznie obraz już nie istnieje ale istnieje jego zapis komputerowy, który stał się moim logo ... i tak jak wszystko w życiu  namalowany obraz przeszedł do historii :)


piątek, 28 sierpnia 2015

Co u mnie ?
Jednym słowem można ująć - dobrze :) ... dodając co nie co więcej to:

Wczesne poranki, szybkie wieczory i nieustająca podróż w pociągach ...  i zdjęcia z telefonu

Godzina 04:00

... pociąg do domu

W wolnych chwilach wieczorami  zabawa z jedwabiem i czesanką czyli tworzenie tkaniny filcowaniem na mokro na prezenty dla przyjaciół:

Pamiątka dla Eli

trochę szarości, którą bardzo lubię


... torba bardzo chciana przez Kogoś dla Kogoś ...:)



Prezencik dla Bożenki 





powstał z inspiracji internetowej 

niektóre z wykonanych prac jako rękodzieło były prezentowane: 


Mój jest ślubny szal filowany na jedwabiu, a to piękne szydełko jest Zosi 

Róża z jedwabiu i czesanki (szal ślubny)

szal w atmosferze morskiej (jedwab, czesanka australijska i jedwabna)

dalej " morskie klimaty" 

W głębi na manekinie moje dwa szale
Galeria u Hanki

Szale: "Morskie klimaty" i  " Teatralny"


Wolne dni spędzane na leniuchowaniu i cieszeniu się kolorem zielonym:

ech, żeby tak można było zamknąć jeszcze drzwi i zostawić szarą codzienność u progu

ławka stanęła tylko na chwilkę ... i dobrze jej tutaj 

Mak dzielnie walczy o przetrwanie w tej zieleni

"Rośliny w klatce" - piękny absurd, który powinnam zagospodarować ale te naturalne kwiatki są takie piękne


nie tylko na działce ... a nawet trochę dalej:

urzeczywistnione marzenia 

... a kot wciąż taki sam:
Julian i jego ptaszki
Życie płynie wcale nie leniwie, największą wartością są nie pieniądze ale Czas ... :)

Obecnie na tapecie dzieje się kolejna torba:




Jeszcze jeden dzień i będzie gotowa na następną wystawę :)

wtorek, 3 lipca 2012

Art&Pasja w Szczyrku





Kolejna wystawa, nowe inspiracje, nowe znajomości i pięknie upływające chwile.
Każdy zwiedzający to indywidualna historia, wpis, opowieści o niezwykłych chwilach, pamiątki
w postaci mydlanego serca, czterolistnej konieczyny, malowanych butelek.
Jak widać na zdjęciach fascynacja "Magią filcowania" trwa :).
Warto posiadać te dwie książeczki. Przekonałam się o tym jak filcowałam torebkę z klapką ... na "telefon do przyjaciela" było za późno, ale z pomocą instrukcji Justyny zawartych w książce dałam radę. Obecnie torebeczka czeka na podszewkę.
... zapomniałabym dodać, że fotografie przedstawiają  arcydzieła Apuni.

Maraton Sztuki w Jaworzu koło Bielska-Białej







... i ja "Tam" byłam.
Co prawda wina i miodu nie piłam, ale za to miałam okazję zobaczyć warsztaty prowadzone przez  niezwykle sympatyczne Panie, które mają  "złote rączki".
Urzekła mnie niezwykle precyzyjna i pomysłowa wiklina papierowa Marzeny w biało niebieskich kolorach, przepiękne kwiaty z bibuły Iwony, decoupage  Lucynki, sutaszowe  koralikowanie Beatki, malowanie na szkle Natalki, precyzyjne serduszka szydełkowe Ani i oczywiście  niezwykle pomysłowe ozdoby z drutu Apuni  i przepiękna bizuteria Nataszy. Podgladałam techniki filcowania u Edyty i oczywiście miałam okazję spotkać się z Kasią, Ulą , Ewą i Piotrem, który podarował mi motocykl i słonia na szczęście  - i to wszystko z makaronu. Jak bedę miała chwilę wolną, kiedy jest dobre światło, to porobię zdjęcia prezentów... bo na razie niestety wolne chwile mam tylko przy świetle lampki.
Serdeczne podziekowania dla  Szefa i Szefowej Stowarzyszenia Miłośników Sztuki w Jaworzu oraz przesympatycznej "Ziemi Bielskiej ", za zorganizowanie fantastycznej imprezy, bardzo wartościowej z punktu kultywowania tradycji rękodzielniczej oraz integracji "sympatycznie zakręconych"

Zamieszczone zdjęcia są autorstwa Ani - apuni, której bardzo dziekuję. Ja niestety w ferworze obowiązków, które mnie czekały na tej imprezie zapomniałam aparatu.

środa, 11 kwietnia 2012

Spóźnione duże jajo filcowane

To jajo powstało w zeszłym roku. Nie mając go jak wyeksponować przeleżało sobie aż do tych Świąt. Apuni zrobiła dla niego stojaczek, a właściwie to całkiem spory stojak, bo jajko jest ogromne.



czwartek, 16 lutego 2012

Szalikowo

Następny szalik, otrzymał nazwę "Kongo". Mam nadzieję, że się spodoba.
Miał zawierać kolory nostalgii -  ostatniego pożegnania  Kogoś bardzo bliskiego ...
Jeden brzeg  szala ... kładła Apuni ... postarała się jak widać :)







czwartek, 9 lutego 2012

Szal dla Ewy

Szal podoba mi się bardzo, chociaż dla siebie zrobiłabym w innych kolorach, ale Ewa wymyśliła i ma...Mam nadzieję, ze Jej się także spodoba.
Wróciłam po dłuższej nieobecności i mam nadzieję, że zostanę na dłużej.
Jak widać Ania, która mnie bardzo mobilizuje do pracy na blogu dopięła swego.
Bardzo dziękuję za doping i pracę nade mną.
Przy moim trybie życia, trudno jest znaleźć czas swoje przyjemności ... ale będę się starała systematycznie zamieszczać swoje prace.