sobota, 29 sierpnia 2020

Ocalić od zapomnienia

Ocalić od zapomnienia pragnę.

W minionym czasie, filcowałam kiedy mogłam a to co powstawało, wychodziło 
od razu w świat. Obdarowywałam bliższych i dalszych znajomych. Radością było jak się moje prace podobały. Każdy szal nazwany był imieniem obdarowanej
i musiał odzwierciedlać tak jak ja Ją sobie wyobrażałam. Czasem moje prace były prezentowane na wystawach, wypożyczone od Obdarowanych. Dzisiaj czyszcząc komputer pomyślałam, że może warto ocalić od zapomnienia swoje prace 
i wrzucić ich fotki  - chociażby faktur i kolorów  -  tego co zrobiłam. 
Nie było  nigdy czasu na obróbkę zdjęć, albo w nawale prac zapominałam aparatu i fotki są tylko z telefonu a więc gorszej jakości. Ale i tak przypomnieć potrafią myśli, uczucia, które towarzyszyły mi podczas pracy. Przyznam się, że nie potrafię odtwarzać, produkować- chociaż znam technikę dosyć dobrze, ale nie potrafię. Ponieważ każdy szal czy torba powstawały dla kogoś innego. 
Jedna z koleżanek poprosiła mnie o ufilcowanie takiego , jak podarowałam komuś innemu .... chciałam - ale nie wychodziło. Natomiast w początkowym okresie spotkałam " inną Filcowniczkę" i jak się okazało  bawiłyśmy się bardzo podobnie wełną, kolorami, znajomym trudno było wskazać od razu czyje to prace ... tak to już bywa. 
Dzisiaj w kolejce czekają na ufilcowanie szale dla Tych, którym obiecałam i Tego kto poprosił ... sprawia to tyle radości, że warto czasem nie przespać nocy, żeby Ktoś mógł się otulić  w jedwab i ciepłą wełenkę. Czasem jedwab był przeze mnie ręcznie barwiony i powstawały techniką batiku wzory, jak poniżej na pierwszym zdjęciu  (po prawej) -  na szalu Agnieszka. 

Więc inwentaryzacja rozpoczęta i trochę fotografii na początek.
 

























 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza